niedziela, 30 grudnia 2012

Zakwasy xD

Elo!

Wstaję rano i nie umiem chodzić xD!Takie mam zakwasy po  wczorajszej jeździe ^^ .Rodzice się ze mnie śmieją -,- .No cóż...

Prawie cały dzień czytałam moją książkę :D .Nie umiem się od niej oderwać,tak mnie wciągnęła.Potem jeszcze z nudów oglądałam powtórki CSI Miami ;p.Obgadywałam z koleżanką co będziemy robić w sylwestra ^^.Powkurzałam brata i nic oprócz tego nie robiłam...Nie wiem co wam już napisać xD.

Kończę,bo jak nie mam co pisać to mi odbija i piszę głupie rzeczy...

PAPAPA!

sobota, 29 grudnia 2012

Konie,skoki i sylwester !

Hejo!

Dzisiaj byłam na koniach ^^.I dostałam...Glomę!Myślałam,że dostanę Nike.No cóż,Gloma też fajna,bo umiem na niej z grubsza jeździć xD.Szkoda,że na hali jeździliśmy a była taka ładna pogoda :( .Od samego początku Gloma bardzo ładnie szła.I jeździłam z zupełnie innymi dziewczynami.Chyba były w moim wieku ;p.Myślałam,że nie będę skakać,a tu pani idzie i ustawia przeszkody :D.Normalnie się ucieszyłam,ale nigdy nie skakałam na Glomie i nie galopowałam o.O !!! Trochę wystraszona byłam xD.

Czas na skoki :D.Najpierw krzyżaczka 50.Razem z taką inną dziewczyną.Wszystko ładnie ale Gloma do galopu od razu przeszła.Bo wcześniej taka pani galopowała.Ja nie umiałam przejść do kłusa O.o !!!Ale ładnie galopowała ^^ .No potem było jeżdżenie na wolcie by się uspokoiła...I skoki!Ze strachem najechałam na tego krzyżaka.I nie było tak źle.Bardzo ładnie skoczyła.Potem chyba jeszcze cztery razy skoczyłam.Chwila odpoczynku i była stacjonata i krzyżak.Taki mini mini parkur :)
A tu są filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=AYe9eamww74
http://www.youtube.com/watch?v=3O2AXUC_m7M
http://www.youtube.com/watch?v=4qcfSPTOE2s

A co u mnie?Nic ciekawego ^^.Nudzę się i siedzę w domu.A i sylwester się zbliża.Już mam plany :D.Zaprosiłam do siebie moją naj naj psiapsiółkę  :3 I będziemy szlaleć ^^ .Nawet moja mama kupiła mi piwo na sylwestra ;) ."Wyjątkowo" - powiedziała...

Idę na kolację,papapa ;*

czwartek, 27 grudnia 2012

Zmiana tematu

Witajcie!

Dzisiaj postanowiłam nie tylko prowadzić bloga o mojej jeździe konnej tylko zmieniam go na ogólny.Myślę,że nie straci już na wartości ;)

A więc...dzisiaj cały dzień przesiedziałam w mojej flanelowej piżamce :) Mama tylko narzekała.Potem zmuszona byłam się ubrać w ciuchy,bo jechaliśmy do kina.Ja,moja mama i mój brat.Pojechała razem z nami kolega mojego brata razem ze swoją mamą i ciocia z dwiema moimi kuzyneczkami.Czułam się nie powiem jak w kinie... o.O ! Na szczęście nikogo z mojej szkoły nie było.Poszliśmy na "Renifer Niko ratuje brata" i powiem,że nawet mi się podobało.

Po kinie pojechałam razem z mamą i bratem do jego kolegi.Bo musiał koniecznie pochwalić się nową grę,co dostał pod choinkę.Ja zostałam z mamą i jej koleżanką.Od godziny 17:30 do 22:15 siedzieliśmy tam.Lubię słuchać jak dorośli o czymś rozmawiają.Kręci mnie to ;p

Do domu przyjechałam zmęczona z lekka.Dlatego dzisiejsza notka jest ta późno bo teraz mam chwilę na kompa.Idę już spać,bo jutro idę do mojej najlepszej przyjaciółki.
Dobranoc ;*

środa, 26 grudnia 2012

Święta i moje smutki

Siemanko!

Gwiazdka już za nami,więc prezenty też się skończyły.Niestety ;p.
Dostałam kasę i książki.Ogólnie dostałam 250 zł.Liczyłam na wiecej...Czemu?Mam na oku kupienie tableta albo kamery HD,ale w takim tempie to sobie nic nie kupię.Bo kiedy coś dostanę?Urodziny mam dopiero w lipcu -,- No to klapa.Może coś na konie sobie kupię...Szukam żółtego czapraka,potem chciałam bym skórzane licowane sztylpy,nowe bryczesy,bat ujeżdżeniowy i kask,a i przede wszystkim konia!Denerwuje mnie to i dołuje... :(

Inni dostają konia bez niczego...Przeszkadza tylko kasa za utrzymanie konia,ale i tak to nic nie zmienia...Oddałam bym kieszonkowe i wycieczki szkole na za konia! ;( ;(
Jednak życzenia się nie spełniają.Od kiedy miałam 6 lat gdy tylko zdmuchiwałam świeczki na moim torcie było jedno marzenie: Mieć konia! 

Szczerze wujek dał mi nadzieje,ale potem uznał,że to głupi pomysł ;( .Normalnie myślałam że go zabiję i się popłaczę!Dawał mi nadzieję przez dwa miesiące.Nawet znalazłam taniego konia w mojej okolicy-miałam go jechać zobaczyć.Ale co?Wujkowi się odwidziało.Moi rodzice byli wkurzeni,bo im marudziłam o koniu i to tyle razy.Uważa też że śmierdzi i co po mi on.Śmieszne nie?!Dla mnie nie było.

Teraz wywaliłam co mnie droczyło.Trochę mi ulżyło...
Na 18 zażyczę sobie bezpowrotnie konia!Zobaczymy co się stanie ^^.
Moi rodzice wyjawili mi chęć kupienia konia,to mnie trochę pocieszyło,nawet obiecali,że jak wygrają w totolotka min.200 000 zł.Ale kiedy to się stanie?Raz wygraliśmy 20 zł.Dużo nie? ^^.Zabawne...

Teraz konie.Byłam w sobotę przed świętami.I jeździłam na Karinie.Młoda klaczka,chyba ma 5 lat.Trochę trzeba ją pchać,ale co z tego? ;) A i co do Samby,jednak jej nie sprzedają.Jest źrebna i aż do oźrebienia została przeniesiona do innej stajni.Fajnie źrebaczek :).Teraz znowu idę w sobotę na konie.Może będę jeździć na Nike?Marzę żeby coś skoczyć.Choćby krzyżaka 50 cm z kłusa.

Ja już kończę ^^.Post jak na mnie dość długi.Na razie ;*

sobota, 15 grudnia 2012

Uziemiona

Hej!
Dzisiaj wczoraj dopadła mnie choroba :(.Przez nią nie pojechałam na konie...Ale chyba pojadę przed świętami na lekcje :).Myślałam że mi po APAPIE przejdzie ale nie przeszło i teraz siedzę w domu.

niedziela, 9 grudnia 2012

Powrót!

Siemano ludziska!
Wreszcie mam dostęp do kompa :D.w tym czasie dużo się wydarzyło.Zaliczyłam glebę:
Tak to ja tam leżąca jestem xD.Miało być zagalopowanie z miejsca,ale zamiast galopu był dość mocy bryk.Nic się nie stało ^^. Teraz w sobotę byłam znowu na lekcji.Wsiadłam na konia.Instruktora kazała sobie poprawić strzemiona w stępie(konia nie umiałam w jednym miejscu zatrzymać)No to kręciłam w tym czasie jedną łydkę i pomagając sobie wodzami.W pewnym momencie gdy chciałam skręcić łydką koń bryknął!Bryk był malutki,ale wyczuwalny.Dobrze,że się utrzymałam xD.Później męczyłam się z drugim strzemieniem(miałam grube zimowe rękawiczki).I w końcu nadszedł drugi bryk.Tym razem poleciałam na szyję.Instruktora powiedziała,że lepiej bym sobie z ziemi ustawiła strzemiona.Wsiadłam.Zrobiłam kółko "luźnego" stępu.I znowu bryk!Masakra.Dużo kłusa i kobyłka się uspokoiła :).
To tyle ;p.PAPAP!

wtorek, 6 listopada 2012

Wielki smutek!

Na początek coś dobrego.Moi rodzice pozwolili mi pójść na maraton "Zmierzchu"!!!Już nie mogę się go doczekać ^^.A teraz do rzeczy.Po dzisiejszej wywiadówce moja mama nie jest w świetnym humorze...Tylko przez dwie 1 z maty,dwie 2 z fizyki i 1 z niemieckiego.A wynikiem jest tego miesięczny zakaz kompa.Więc nie będzie postów.Jestem załamana.MIESIĄC bez kompa?!Nie wiem jak to będzie... ;( ;( ;(
Heh...ale i tak jak mama będzie w pracy to i tak wejdę na kompa i jeszcze jest szkoła ^^ No to może nie jest tak źle ;p
PA!!!

niedziela, 4 listopada 2012

Na konie z koleżanką!

Tak jak w tytule.Nareszcie po długiej przerwie(prawie 2 lata) jedzie na jazdę konną.Sama się bała trochę,ale jak każdy przed pierwszą lekcją w nowym miejscu.Jazdę miałyśmy na 10:00.Przyjechaliśmy nawet przed czasem.Czekałyśmy aż skończy grupa poprzednia z 15 minut.Ale to norma ;) .Potem nareszcie dostałam Nike(moją ulubioną klacz :D)A Ola(tak się koleżanka nazywa) miała do wyboru Szybką ,albo Karinę.Dobrze zrobiła,że wygrała Szybką,bo Karina to taki leń XD.Kłusowałam,galopowałam i skakałam :).To co zawsze na lekcjach.Jeszcze przed lekcją powiedziałam pani,że chcę skoczyć 70.No i ustawiła mi 60,ale ona była bardzo wysoka,spanikowałam i odmówiłam.A tu jest kilka zdjęć:


poniedziałek, 29 października 2012

Wielkie zmiany!

Siemka,Siemka!Od czasu zakończenia bloga wiele się zmieniło.Przeniosłam się do innej stajni.Do klubu jeździeckiego Profit w Orzeszu.I dobrze zrobiłam.Moja jazda konna poprawiła się na lepsze.Moje błędy są minimalne.Jeżdżę tam już od dwóch miesięcy.I...przygotowuję się do brązowej odznaki!!! :D Bardzo się cieszę.Będę zdawać w grudniu albo dopiero na wiosnę.Ale i tak się cieszę.Gdy miałam pierwszą lekcję tam to nie wiedziałam jak to będzie.Dostałam konia o imieniu Grenio ^^.Od razu mi się spodobał.Nie należał do łatwych koni.Był leniwy,ale dawałam sbie świetnie radę.A to są fotki z mojej pierwszej lekcji tam:
To tyle ;p.Teraz jak jest teraz.No lepiej.Zaliczyłam już dwie gleby:
Nikt nie ma takiego szczęścia jak ja! ;p To tyle.Jeśli chcecie zobaczyć więcej filmów zapraszam na you tuba na mój kanał :alcia3581



REAKTYWACJA!!!

Witam!Długo nie pisałam...Wiem,ale postaram się zmienić :) Oprócz tego bloga mam pięć innych a prowadzenie ich to całkiem spora robota.Wierzcie mi!
A teraz czas na konkrety.Miałam wam pokazać fotki z obozu,oto one:
Ja na Mieciu
Galopem na Mieciu
Kłus na Mieciu
Ja z Sylwią :3
Moje ukochane trio :D
Z lewej Sylwia i Dorotka,w środku ja i Miecio,a z prawej Kasia i Gandalf.
Alvin :)







niedziela, 29 lipca 2012

Obóz konny!

Hej!Zacznę od tego że nie pisałam bardzo długo ze względu na wyjazd wakacyjny i na obóz konny.Miałam nie jechać ale pojechałam się z tego cieszę.Pojechałam do Marklowic.Super obozy tam mają.No i myślałam że będą same dzieci.A tutaj okazało się że są w moim wieku no może były osoby z 6 klasy podstawówki.Ludzie spoko.Obóz mi się bardzo podobał.Szalonie się na nim bawiłam.Instruktorzy spoko i umią ci wszystko wytłumaczyć i pokazać.Po prostu świetny był.Chociaż wszyscy byli zboczeni...ale była zabawa.W następnym wpisie dam fotki z jazdy.

piątek, 6 lipca 2012

Sparaliżowana!

Małe uziemienie...
Dzisiaj temat straszny.Nie mogę normalnie chodzić.A i nie napisałam czemu.Bo na pięcie wyskoczyła mi brodawka.Trzeba było ją wyciąć.Pogodziłam się z losem i z mamą wczoraj poszliśmy go wyciąć.Bolał tylko zastrzyk znieczulający.Po wszystkim zabandażowali mi stopę i do domu.Krew mi leciała i przebiła się przez opatrunek,więc dołożyli mi jeszcze jedną.A dzisiaj na zdjęcie opatrunku.Nie wygląda to dobrze.Mam dziurę na pięcie i widać "mięsko".Fuj!Wiem.Teraz siedzę w domu bo na piętę stąpać nie mogę :/

środa, 4 lipca 2012

Korona!

Stajnia :D
We wtorek byłam w stajni.I nie było dzieciarni,może ze dwie osoby.Była Edzia z taką Dominiką.Pojechały w teren.Ale Korona właśnie jechała w teren,więc postanowiłam pójść po skrzynkę,a na górze czekał na mnie szok!Wszystko przemeblowane,ale skrzynki nie było i butów.Ja w panikę!Ale na szczęście się znalazła i buty też.No to tyle.Ogólnie się nudziłam.Ale nie na długo.Bo przyjechała przyczepa a sianem i trzeba było je zrzucać,a potem na Koroncię i w teren.No i szybko się uwinęłam i wsiadłam na nią.W terenie było super.Dziki galop pod górkę.Na koniec zrobiłam kółko na padoku w kłusie bez strzemion.Potem jeszcze znowu zrzucać siano.I zmęczona do domu pojechałam.Nie miałam siły już pedałować,ale szybko zasnęłam :)

niedziela, 1 lipca 2012

Szkoda...

Nici z wyjazdu
No,w sobotę wstałam rano i pytam się taty czy mnie zawiezie,ale powiedział że nie!Bo było za ciepło.Ja miałam totalną załamkę,a na dodatek musiałam poodkurzać dom,pozmywać naczynia i odkurzyć auto.Tego ostatniego nie zrobiłam.Szkoda było :(.No cóż,pogodziłam się z tym...Ale obietnica zawiezienia mnie na konie autem jest nadal aktualna.Jak zawsze gadałam z Anią na gg o koniach i itp. :)
Teraz są wakacje więc szybko to nadrobię ;)

piątek, 29 czerwca 2012

Do stajni

Koniec męczarni :D
Tak jak w temacie.Nareszcie wakacje!Teraz co drugi dzień będę w stajni i będę spędzać czas z Koroncią :D :D.W tamtą sobotę wypróbowałam ochraniacze i pasują idealnie.Ale się tyły obtarły bo na szeregu Korona strąciła drąg.A i jutro ma mnie tata zawieść :D.Pierwszy raz,ale nie wiem czy na pewno...Trzeba go ubłagać.No i Ania pojechała na wakacje i sama zostałam :(.Jeszcze mi zaproponowała żeby razem z nią pojechać do innej stajni do klubu "PROFIT".Z chęcią pojadę :).A co do zmiany stajni poczekam,aż się atmosfera opadnie.Ale nie zamierzam odpuścić.W razie czego stajnią do której się przeniosę będzie ta: http://www.stajnia.eu/

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Zmiana?

Kłopot...
Dzisiaj się poważnie zastanowiłam nad zmianą stajni.I zobaczę czy stachu ochłonie,jak nie to nie wiem.Najlepiej było by zmienić stajnię.Ale inne są dość daleko by jeździć rowerem.No cóż zastanowię się.

niedziela, 24 czerwca 2012

;( ;( ;(

Problem...
W sobotę miałam świetny humor i w pełni szczęścia pojechałam na konie.W stajni dałam konikom trawy do boksów i pozamiatałam resztki co leżały na ziemi.I przyszedł czas na siodłanie Korony.No i chcę już wsiadać i stachu pyta zagadnął mnie o moich filmikach na you tubie.I powiedział że one są nieprofesjonalne i że widać gnój na padoku,a przecież to nie moja wina,a i co się stało że go widać a i w tle słychać "kurwa" i "zajebiste" i jeszcze się doczepił do filmiku w którym opowiadam o stajni i o konikach i powiedziałam że Grek gryzie i że koń ma osteoporozę bo tak mi koleżanka powiedziała no i uważa że ten filmik psuje opinię stajni i o mało się nie popłakałam,a teraz sami zobaczcie czy ten filmik psuje opinię:
 http://www.youtube.com/watch?v=xf09ERBsSQA&feature=plcp
I tego też muszę usunąć.A jeszcze to nie jest najgorsze i zakazał mi filmować i tylko robić zdjęcia,a przecież ja też chcę mieć jakieś pamiątki?Nie wiem co robić ;( ;(
Pomóżcie!!!

czwartek, 21 czerwca 2012

Lody!

Mniam...
Dzisiaj poszłam na pyszne lody :).
A i co z Koroną?Wszystko dobrze.Teraz w sobotę się z nią zobaczę,ale za to nie będzie Ani :(,bo wyjeżdża na wakacje.A ja nie wiem czy w ogóle pojadę.Podobno mam jechać do babci na mazury,ale za bardzo nie chcę,bo tam nie ma koni!I jak ja mam tam wytrzymać?!Nie wiem czy o tym pisałam,ale mam konto na you tube i mam nick alcia3581,a tu macie jeden filmik z 53:
http://www.youtube.com/watch?v=JuvQ-CAwPcE&feature=plcp
Mam nadzieję że się wam spodoba :)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Stajnia!

Znowu w stajni!
Jak się cieszyłam że mogę znowu do stajni przyjechać!Bo normalnie nie mogę jeździć w niedzielę.Ale rodzice się zgodzili,bo Ania była :).No to w stajni dużo się nie działo.Ogółem rzecz biorąc był święty spokój i tak ma zawsze być.Pogadałam sobie i itp.Nagle do stajni przyjechali znajomi takiego pana który ma tu swojego konia i to byli amerykanie :O.Dogadać się z nimi nikt nie umiał,chociaż od 5 roku życia chodziłam na dodatkowy angielski,ale dwa lata temu przerwałam.A jak język potrzebny to go nie ma!A ci biorą Raheza i na oklep,bez nawet ogłowia siadają na niego i wio na  padok.A koń nie był nauczony jeździć na oklep,a my za nic odwagi nie mieliśmy by im to powiedzieć.Trudno,najwyżej Rahez strzeli im barana.To będzie ich wina.A i podsłuchałam że facet mówił że Rahez jest profesjonalistą,a my w śmiech! XD On nawet nie umie dobrze galopować ani co dopiero skakać!!No i to wszystko!A nie!No więc jak mama się dowiedziała,że nie zapłaciłam za jazdę kazała zapłacić w niedzielę,no więc wyciągam kasę a tu Stachu mówi,że nie muszę :D.No,to już wszystko. 

sobota, 16 czerwca 2012

Jazda!

Ale upał!
Gorąco dzisiaj było!Ale dla Korony zrobi się wszystko :).W stajni byłam coś koło 12:15.I od razu skoczyłam po Koronę na pastwisko na czyszczonko.Gdyby nie robale to  Korona była by gotowa w 5 min. ale zeszło jakieś 20 min.Aha i dzisiaj przyszła znowu dzieciarnia.Nie umieją jeździć,ani czyścić koni,a chcieli brać Oderona.Co z nich za głupki.Na serio!Ileż można z nimi wytrzymać.Dzisiaj mi nerwy puściły i zaczęłam się wydzierać bo za Koronę się brały.Co za pasożyty!Nic tam nie robią i chcą jeździć.Nie wiem jak stachu z nimi wytrzymuje.Ani też puszczają nerwy.A teraz przechodzę do lepszych rzeczy.No więc przymierzyłam Koronie ochraniacze i pasują do niej i założyłam nowe ogłowie i cudownie w nim wygląda :D,tylko nie mam zdjątka :(.Ale jutro skonbinuje,bo też zamierzam jechać.No i nie obyło by się bez jazdy.Skoczyłam trzy razy i schodziłam bo taki upał na mnie źle działa i na konia,więc lepiej skończyć.No ale i najważniejsze że dzisiaj nie płaciłam za jazdę.To tyle :)

czwartek, 14 czerwca 2012

Paczka i Wycieczka!

Wreszcie!!!
Od czego tu zacząć?Najlepiej od wycieczki.No więc 13.06.2012 jechaliśmy na wycieczkę do Warszawy,a dokładnie do Centrum Nauki Kopernika.Wyjazd spod szkoły o 5:00 a powrót?Nawet nie zgadniecie.O 23:45!Podróż była męcząca,plecy mnie już bolały i miałam dość.A co w Warszawie?Jak już dojechaliśmy to jechaliśmy obok stadionu narodowego.Wszyscy fotki cylaki jak też,ale wyszły brzydkie.Z parkingu poszliśmy pod kolumnę Zygmunta i tam był super widok na stadion i mam śliczną fotkę:
Ta babka w tle mnie rozwala XD
Ja tak robię sobie fotkę,a tu babka z TVN biegnie a za nią koleś z kamerą.A dziewczyny z klasy chciały za nią pobiec,ale nauczycielka zakazała ;p.Potem szliśmy kamienicami i doszliśmy do dzwona i każdy kto miał życzenie musiał go trzy razy okrążyć.Ja nie poszłam,bo się wstydziłam,po prostu.A taki Dawid co się w nim moja koleżanka buja poszedł i ma marzenie żeby do Hollywood tam pojechać.Szczerze nie wierzę w to.Następne na naszej trasie był pomnik Małego powstańca,gdzie kumpele strzeliły mi fotkę:

Nie wiem czy wyszło,ale jest git!Teraz został tylko rynek,a potem do Centrum Nauki Kopernika.
Na rynku sklepy z gadżetami na Euro i inne bzdety.Kupiłam sobie trzy widokówki i dwie rurki z kremem.Koleżanka chciała kupić sobie orginalną piłkę z adidasa ale kosztowała 120zł!Więc sobie odpuściła.Ale cudzoziemcy kupowali tego pełno,kubki,koszulki,smycze i itp.Widziałam anglika z 5 kubkami i smyczą do kluczy,chińczyka z dwoma koszulkami i czapkami.Na rynku włosi ubrani w garnitury siedzieli i coś gadali,ale nic nie zrozumiałam.Biegał Rosjanin i ryczał coś po rosyjsku.Tłok straszny!Po godzinie idziemy do Centrum Nauki Kopernika!Ale okazało się że jeszcze idziemy do kościoła,gdzie Chopina jest serce.Przechodziliśmy koło salonu Batycki,a tam na wystawie piękna torebka!Myślałam że padnę!Była cudowna,jak i cena-1220 zł.A obok najlepszy hotel w całej Warszawie-Bristol,a przy wejściu czekają ludzie na polską reprezentacje i razem z ludźmi reporterzy z TVN24 oraz dwa wozy policji.Pogoda do dupy do lało.A ja w trampkach!Ale nie przemokły :D.I w kościele też cykłam dwie fotki:

A  tu ściana z sercem Chopina:
No i wreszcie kierunek Centrum Nauki Kopernika.Przechodziliśmy koło pałacu prezydenckiego i znowu strzeliłam fotkę:
Piękny!A i dobrze strzeżony i pilnowany!A obok Akademia Sztuk Pięknych.Marzę żeby tam studiować.Szliśmy jakieś 20 minut.I przed nami Centrum nauki Kopernik!Ogromny nowocześnie zbudowany budynek.W środku zjedliśmy obiad,nie był jakiś specjalny,ale pożywny.Dostaliśmy bilety w formie kart magnetycznych i wio!Tyle tego było.Super!Można było zagrać na harfie laserowej,zobaczyć jaką moc wytwarzają turbiny.Parter był spoko,ale na górze zaczyna się zabawa.Urządzenia dotyczące ludzkiego życia i naszych odczuć.Wykrywacz kłamst.I super fajne łóżko fakira.Igły i drewniane kule.I położyłam się na igłach i na kulach i igły wygodniejsze.Później takie rurki,jedną rękę trzeba położyć po lewej stronie i tak samo prawą ale po prawej stronie i trzymać tak przez 5 sekund,a później położyć na środek.I miało się takie uczucie jakby masz zimną i ciepłą rękę.Był wąż.Trzeba było włożyć rękę i sprawdzić jak długo wytrzymasz ścisk pytona.Wytrzymałam nacisk 105,6 czegoś.I był wózek inwalidzki.Oczywiście sprawdziłam jak to jest.I nie jest ławo.Było tego pełno,ale to mi się podobało tylko to.No i autokarem do domu.Jak szliśmy do autokaru to był salon Bentleya.Takie super markowe auta.
Paczka!!!
No nareszcie przyszła dzisiaj paczka!A w niej długo oczekiwane ochraniacze ogłowie!Z ochraniaczy jestem zadowolona,ale ogłowie mnie na 100% nie zadawala.Czemu bo lamówka jest srebrna u błyszczy,a miał być biały matowy :/,ale jeden plus-Korona będzie  mieć nowe i najładniejsze ogłowie.Tu są fotki:
Tu na zdjęciu jest kolor fioletowy,bo aparat inaczej oddaje kolory,ale są ładne.
Teraz ogłowie:







poniedziałek, 11 czerwca 2012

Co tu robić?

O nie!
Czemu?Bo w sklepie nie mają czarnych ochraniaczy  ;( !!!I co teraz?No właśnie!Ale Ania poradziła żeby kupić bordowe.Bordo jak bordo,ale wolałam czarne.No cóż,trzeba sobie radzić.
A co do Korony do biedaczka pracuje nawet do 5 godzin w siodle!Czemu?Bo tylko ona się nadaje dla początkujących,a takich przychodzi do stajni masa!Ale najgorsze że te dzieci wcale końmi się nie interesują,uczą się jeździć bo rodzice jeżdżą.Uważam że to bez sensu.To przysłowie mówi całą prawdę:

"Jeździectwo nie jest tylko sportem lecz pasją. Jeśli nie podzielasz tego uczucia nie poznasz sportu więc marnujesz czas." 
Po prostu nie rozumiem tych ludzi którzy robią to do sportu :/ Ale cieszę się że taka nie jestem.Od małego kocham konie.

sobota, 9 czerwca 2012

Teren i jazda

Moje dwa dni w siodle
No więc dzisiaj będzie podwójny post,pierwszy:
08.06.2012
Razem z koleżanką wybrałam się do stajni.Byłyśmy na miejscu ok.10:30.No i dostaliśmy zaszczyt ciepania gnoju.Sama wyciepałam 3 boksy,a później zrobiły mi się odciski na dłoni.Ale było warto bo korona ma świeże sianko :).Zrobiłam sobie przerwę na kanapkę i znowu trzeba się brać do roboty.Tym razem do sprzątania kąciku jeździeckiego(takie miejsce gdzie są szczotki,czapsy,toczki i itp.)Ile tam tego było!Po kolejnym dychnięciu zabrałam się za siodłanie Korony,bo miała jazdę w teren.No to jak ona sobie pojechała to my znowu do roboty.Jedziemy po trawę na pole.ale to nie koniec!Jak rudzia przyjechała to zanim ja na nią wsiadłam to jeszcze dwoje dzieci musiałam wziąść na lonżę.Ale to co najlepsze zawsze na końcu!No więc wskoczyłam szybko na koronkę i wio!Skakałam i galopowałam.Tu macie parę fotek:
Mam ich więcej,ale tyle wystarczy.
Teraz drugi post:
09.06.2012
Miało nie padać,ale lało.Więc skoki odpadły,ale był  teren i był świetny.Jechałam na Glosterze,a Ania na Koronie.Deszczu w lesie nie odczuwało się.Był dziki galop i to jak,aż zadyszki dostałam.Po terenie zrobiło nam się żal koników i przyszedł nam pomysł żeby na pastwisko je wypuścić.Dla naszego bezpieczeństwa otworzyłyśmy bramkę na full i zagrodziłyśmy w razie czego drogę ucieczki.Wszystkie konie grzecznie na pastwisko poszły oprócz Oderona.To koń trakeński,prywatny i bardzo młody.On jest takim nie ogarniętym koniem.Napalił się na to pastwisko że rozwalił to co zagrodziliśmy.Poleciał wprost na przeszkodę i ją rozwalił razem z bramką.I galopem przed siebie.A my panika.Brama otwarta a las naprzeciwko.Ja lecę mu odgrodzić drogę ucieczki.Po 10 minutach szarpaniny trafił na pastwisko.Oszołomione policzyliśmy starty.Poszedł mój piękny uwiąz z Yorka-rozwalił karabińczyk i brama od pastwiska wygięta.Co tu robić jak Stachu-właściciel wróci?My wpadłyśmy na pomysł że konie się biły na pastwisku i wrąbały w bramkę.A on to kupił.Uratowane!Maskra!Co to za dzień!Teraz czekam na następny,ale nie taki zwariowany :)




czwartek, 7 czerwca 2012

Oby,oby...

Oby,oby...
Masakra!Jutro planuję wyjazd na konie a tu zerkam na pogodę i ma jutro padać.Muszę byś dobrej myśli i trzymać kciuki.A i muszę zacząć trenować do brązowej odznaki.Najważniejsze są skoki.Do wakacji muszę umieć skakać min.80.Nie wiem jak to zrobię.Trzymajcie kciuki.

środa, 6 czerwca 2012

Czy to się skończy

Grrr...!!!
Zaraz się powiesze!Dzisiaj byłam poprawić moją 1 z histy.No więc przyszłam na konsultacje ją poprawić i przyszło jakieś 50 osób O.o a w sali mieszczą się 32 osoby.Na szczęście ja byłam druga,bo nie wiem by do której w szkole siedziała.Umiałam na 5,ale się tak stresowałam że zdałam na 3.I tak dobrze.Ale to nie jest blog o moich żalach i szkole tylko o mojej pasji.
No,więc dzisiaj kupiłam sobie marchewki dla Korony,bo mama marudzi że nie ma czego do rosołu wsadzić.A wracając do Korony z Anią postanowiliśmy,że potrzebne jest jej nowe ogłowie,bo stare jest już brzydkie i pęka.Poszperaliśmy po stronach i znaleźliśmy.To one:
OGŁOWIE SPIRO
Podszywane i za 79,00zł bo jest w promocji bo likwidują sklep oraz dodatkowo kupiłam sobie ochraniacze-przód i tył.Oczywiście dla konia,też po przecenie.Wybrałam czarne.To one:
OCHRANIACZE LAMICELL BASIC PRZÓD
OCHRANIACZE LAMICELL BASIC TYŁ
To tyle.A i w piątek jadę się zobaczyć z Koroną i nie wiem czy skakać czy pojechać w teren?Jeszcze pomyśle.To koniec.Pa!

wtorek, 5 czerwca 2012

Nowa!

Hej!
To jest nowy blog o mnie,a dokładnie o mojej pasji i życiu czyli o jeździe konnej.Ogólnie jeżdżę już 4 lata,więc jest dobrze.Jeżdżę regularnie-co tydzień.Gdzie?W stajni "Korona".Jest tam fajna atmosfera,ludzie super i konie też.Zwłaszcza Korona.To ona:
Mała z niej złośnica ale kochana jest.To więcej info o niej:
Rasa:wielkopolska
Wzrost: ok.170
Wiek: 11 lat
To zdjęcie wzięłam od mojej kumpeli,to jej sprzęt oprócz siodła i ogłowia.Ale ja sobie też kupiłam do niej taki sam kantarek :)
Do następnego postu!