Hejo!
Zacznę już od jazdy :) Nie wiem czemu,ale zawsze mam pecha do zamawiania koni :/ Ale jak mam robić coś ważnego to wypali.No to przyjeżdżam taka zapalona do oklepu na kucyku,a tu kucyk osiodłany,Nike ma Agata(znajoma,poznalam ją w Proficie).Podchodzę do pani Ewy na kim będę jeździć,jak nie na kucyku.Powiedziała,że zapomniała o tym,że ja mam mieć Daisy :( I dostałam siwego,to jest przezwisko,naprawdę nazywa się Kapitol.Ma ponad 175 w kłębie i jest łagodny oraz czarujący :3
Byłam sceptycznie do niego nastawiona.Nie lubię dużych koni,czyli takich co mają w kłebie tyle co ja lub wyżej.Ale trudno,będę mieć go już zaliczonego.Jak dotad jeździlam na wszystkich,oprócz Oriona,ale on się nie zalicza,bo to taki rezerwowy najgorszy kuc.
Było nas czterech.Ja,Zosia(znajoma z Profitu),Agata i taka pani(nowa jakaś-początkująca).No to wsiadanie na siwego.W końcu postanowiłam wsiąźć z ziemi.Wydłużyłam sobie po prostu strzemię na maksa.I policzyłam do 5 xd zamist do 3.Ale wsiadłam bez większego problemu ;)
Pani powiedziała,że jako jedna z nielicznych wsiadłam z ziemi ^^ .Pierwsze wrażenie to żadne... Na serio.Myślałam,że będę się czuć "za wyskoko",a było w sam raz.Kapitol ma bardzo fajne siodło-nic mi się nie wpijało w tyłek xd.
Jazda.Super reaguje na łydki i wgl.Ale jest wymagający.Nie można się garbić,bo wjeżdża do środka i odwala.Kłus ma wybyjający,to duży koń.Jak mieliśmy jechać ćwiczebnym to mi pani oduściła.Trudno go zmusić by po zatrzymaniu został w miejscu.Zaraz chce iść.Galop.Bardzo fajny.Trzymam go na łydkach by nie skręcał do środka.I mialam lekki problem z zagalopowaniem,ale wybrnęłam.Nie trzeba go cały czas trzymać żeby galopował,galopuje od siebie,a nie jak Nike.Łydka puszczona i przechodzi do kłusa.Potem skoki.Jedym słowem-nie było aż tak źle.Chociaż miałam problem,bo on do pojedyńczych przeszkód jest lewy.I trudno na nim coś skoczyć.Potem szeregi skakałam.Pomiędzy dwoma przeszkodami było miejsce na jedne foule(czyt.fule).Potem jechałam drugi raz i na końcu zjechałam z siwego xD Po skoku.Wszystkie opisy ukazuje ten filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=RTznuYvKBbM
Wiem,że popełniam wiele błędów.
To tyle ;) Jutro na konie i mam zapisany oklep na Daisy!Nareszczie :) Ale nie wiem czy będzie jakiś filmik,bo mój tata z elektroniką nie radzi sobie za dobrze xd
Papa!
"Żadna godzina życia nie została zmarnowana, gdy się ją spędziło w siodle"
piątek, 22 marca 2013
piątek, 15 marca 2013
Nike i NEW kucyk
Cześć!
Co tam u was słychać?U mnie nawet spoko i spokojnie w szkole :D Nie wiem czemu,ale piszę posty z opóźnieniem xd No to zacznę od tego,że dostałam 5 z niemca z kartkówki ^^ Maks punktów.Normalnie się jarałam,lepiej od koleżanki i pani uważała,że ściągam.Nie lubię jej.Dzisiaj były dni otwarte w mojej szkole,są jeszcze jutro.Każdy musiał na nie przyjść,bo to jak normalny(prawie ;p ) dzień szkoły.Siedziałam i robiłam butelkę w Decoupage,potem malowałam sobie :)
Tak jak sobie postanowiłam,tak się stało.Dostałam Nike na pierwszym miejscu.I nie wiecie co się stało...Do Profitu przyjechał nowy kucyk :D :D :D Wygląda jak fiord,ma sztrzałkę na głowie i pręgę na grzbiecie.W kłębie sięga mi do piersi.I chciałam na niej jeździć(to jest klaczka,nazywa się Karina,ale dla mnie to Daisy :3 ) Ale pani stwierdziła,że innym razem :/ Bo jest taka mała na nią.A Nike już na mnie czekała.Miałam akurat szczęście,bo byłam z takimi dziewczynami,które skaczą.A i bym zapomniała,sprzedali Bohuna :( Bo podobno odwalał i był niebezpieczny.Już wracam ;)
Było dużo galopów i skoków,oraz ryczenia na mnie,że mam mam galopować,a nie kłusować ;p Czasami się nie słucham xd Jazdę zaliczam do jednych z udanych.A i nie wspomniałam o jednym.Jeździłam w Daw-Magu,prywatnym siodle pani Ewy ^^ Ono jest BOSKIE ! Siedzisko antypoślizgowe,mięciutkie i mięciutkie poduszki kolanowe i "kostki" trzymające łydkę na miejscu.Zakochałam się w tym siodle *.* Szkoda,że takiego nie mam xd Skakałam 70 może 60.Bo odznaka tuż,tuż :D Tu jest filmik z mojej tamtej jazdy:
https://www.youtube.com/watch?v=RIYky4Wvxy4
Jest tam widoczny kucyk,w pomarańczowym czapraku.A i pod koniec,jak ta dziewczyna co niej jeździła galopowała sobie i Daisy jej skręciła w bok,a ta poleciała i zaliczyła glebę.Spadła na ramię i zachaczyła głową.Nic się jej nie stało.
No ja już kończę ;) A i teraz w sobotę(czyt.jutro) mam podobno jeździć na Daisy na oklep ^^ Sama chcę i mam plan spróbować zagalopować na oklep pierwszy raz.Zobaczę jak mi pójdzie,będzie gleba? Tego nie wiem,ale zapowiada się nieźle xd
Tu są fotki z jazdy:
Pa :D
Co tam u was słychać?U mnie nawet spoko i spokojnie w szkole :D Nie wiem czemu,ale piszę posty z opóźnieniem xd No to zacznę od tego,że dostałam 5 z niemca z kartkówki ^^ Maks punktów.Normalnie się jarałam,lepiej od koleżanki i pani uważała,że ściągam.Nie lubię jej.Dzisiaj były dni otwarte w mojej szkole,są jeszcze jutro.Każdy musiał na nie przyjść,bo to jak normalny(prawie ;p ) dzień szkoły.Siedziałam i robiłam butelkę w Decoupage,potem malowałam sobie :)
Tak jak sobie postanowiłam,tak się stało.Dostałam Nike na pierwszym miejscu.I nie wiecie co się stało...Do Profitu przyjechał nowy kucyk :D :D :D Wygląda jak fiord,ma sztrzałkę na głowie i pręgę na grzbiecie.W kłębie sięga mi do piersi.I chciałam na niej jeździć(to jest klaczka,nazywa się Karina,ale dla mnie to Daisy :3 ) Ale pani stwierdziła,że innym razem :/ Bo jest taka mała na nią.A Nike już na mnie czekała.Miałam akurat szczęście,bo byłam z takimi dziewczynami,które skaczą.A i bym zapomniała,sprzedali Bohuna :( Bo podobno odwalał i był niebezpieczny.Już wracam ;)
Było dużo galopów i skoków,oraz ryczenia na mnie,że mam mam galopować,a nie kłusować ;p Czasami się nie słucham xd Jazdę zaliczam do jednych z udanych.A i nie wspomniałam o jednym.Jeździłam w Daw-Magu,prywatnym siodle pani Ewy ^^ Ono jest BOSKIE ! Siedzisko antypoślizgowe,mięciutkie i mięciutkie poduszki kolanowe i "kostki" trzymające łydkę na miejscu.Zakochałam się w tym siodle *.* Szkoda,że takiego nie mam xd Skakałam 70 może 60.Bo odznaka tuż,tuż :D Tu jest filmik z mojej tamtej jazdy:
https://www.youtube.com/watch?v=RIYky4Wvxy4
Jest tam widoczny kucyk,w pomarańczowym czapraku.A i pod koniec,jak ta dziewczyna co niej jeździła galopowała sobie i Daisy jej skręciła w bok,a ta poleciała i zaliczyła glebę.Spadła na ramię i zachaczyła głową.Nic się jej nie stało.
No ja już kończę ;) A i teraz w sobotę(czyt.jutro) mam podobno jeździć na Daisy na oklep ^^ Sama chcę i mam plan spróbować zagalopować na oklep pierwszy raz.Zobaczę jak mi pójdzie,będzie gleba? Tego nie wiem,ale zapowiada się nieźle xd
Tu są fotki z jazdy:
Pa :D
piątek, 8 marca 2013
Sobotnia jazda z niespodzianką
Hej!
Wreszcie ten post ;) Co tam u was ? Ten post jak wspominałam jest nieco(czyt.duuużo) spóźniony,ale nie chciało mi się już xd Na serio. Jak macie codziennie jakiś sparwdzian,albo kartkówke to macie dość.Jeszcze te przygotowania do sprawdzianu gimnazjalisty.Z maty,angla,pola,histy i fizyki zadania. Uroki szkoły... -,-
A teraz ta sobotnia jazda.No tak,przyjechałam punktualnie,by mieć jakiegoś konia fajnego.Przyjeżdżam a tam jeszcze pani Ewa nie przyjechała.Czekałam 10 minut z innymi.Potem jak przyjechała to zanim osiodłało się konie minęło kolejne 10 minut.I nadszedł ten moment,wybierania koni.Ja miałam mieć Nike,ale taka jedna się wtrąciła też do Nike.I żadna nie chciała ustąpić.Miałam ją obiecaną,bo mam skakać i uczyć się do brązowej odznaki.Nie chciała jej odpuścić.Jedna z nas miała wziąść Ciapka,a on jest dziwny i cimajdowaty :/ W końcu spytałam się o Dakara :3(mojego ulubieńca) i taka pani wzięła Ciapka,ja Dakara a tamta dziewczyna Nike.Lepsze to niż nic.Dakar nie jeździł od dwóch dni,i musiałam się pilnować,żeby czegoś nie odwalił.No :)
Na jeździe był kłus,galop,drągi i gleba.Tak,GLEBA! xd Jechałam sobie kłusem...A i zapomniałam wspomnieć,że na hali namalowali litery z czworoboku ^^. Dobra wracam już do opisu.No i sobie jadę,a tu nagle Dakar odskoczył w bok.Ja na to nie byłam przygotowana,bo w tym czasie zbierałam wodze.I nie zdążyłam się przytrzymać,więc spadłam ;p Nie był to groźny wypadek,ale mógły być,bo nogi nie umiałam wyciągnąć ze strzemienia,a już byłam na ziemi.A jak Dakar się wystraszy to ucieka,jak się go nie zatrzymie,ale w porę je wyciągnęłam.Piasek był miękki i nic sobie nie zrobiłam.Pani nie widziała co się stało.Ale są dwie teorie,które obie mogą być prawdziwe.Po pierwsze,jechała za nami Nike(ona nie lubi Dakara i go gryzie) i Dakar bał się tych liter.Czyli dwie są teoretycznie prawdziwe.Potem galop.I mi trochę szalał :D To tyle.Teraz jadę jutro na 11 :) I chcę Nike!!!!Tu są filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=ZTqJA-1oVTo
http://www.youtube.com/watch?v=H4YYjHFsTK0
Nom... ;) To na dzisiaj wszystko.
Papatki!
Wreszcie ten post ;) Co tam u was ? Ten post jak wspominałam jest nieco(czyt.duuużo) spóźniony,ale nie chciało mi się już xd Na serio. Jak macie codziennie jakiś sparwdzian,albo kartkówke to macie dość.Jeszcze te przygotowania do sprawdzianu gimnazjalisty.Z maty,angla,pola,histy i fizyki zadania. Uroki szkoły... -,-
A teraz ta sobotnia jazda.No tak,przyjechałam punktualnie,by mieć jakiegoś konia fajnego.Przyjeżdżam a tam jeszcze pani Ewa nie przyjechała.Czekałam 10 minut z innymi.Potem jak przyjechała to zanim osiodłało się konie minęło kolejne 10 minut.I nadszedł ten moment,wybierania koni.Ja miałam mieć Nike,ale taka jedna się wtrąciła też do Nike.I żadna nie chciała ustąpić.Miałam ją obiecaną,bo mam skakać i uczyć się do brązowej odznaki.Nie chciała jej odpuścić.Jedna z nas miała wziąść Ciapka,a on jest dziwny i cimajdowaty :/ W końcu spytałam się o Dakara :3(mojego ulubieńca) i taka pani wzięła Ciapka,ja Dakara a tamta dziewczyna Nike.Lepsze to niż nic.Dakar nie jeździł od dwóch dni,i musiałam się pilnować,żeby czegoś nie odwalił.No :)
Na jeździe był kłus,galop,drągi i gleba.Tak,GLEBA! xd Jechałam sobie kłusem...A i zapomniałam wspomnieć,że na hali namalowali litery z czworoboku ^^. Dobra wracam już do opisu.No i sobie jadę,a tu nagle Dakar odskoczył w bok.Ja na to nie byłam przygotowana,bo w tym czasie zbierałam wodze.I nie zdążyłam się przytrzymać,więc spadłam ;p Nie był to groźny wypadek,ale mógły być,bo nogi nie umiałam wyciągnąć ze strzemienia,a już byłam na ziemi.A jak Dakar się wystraszy to ucieka,jak się go nie zatrzymie,ale w porę je wyciągnęłam.Piasek był miękki i nic sobie nie zrobiłam.Pani nie widziała co się stało.Ale są dwie teorie,które obie mogą być prawdziwe.Po pierwsze,jechała za nami Nike(ona nie lubi Dakara i go gryzie) i Dakar bał się tych liter.Czyli dwie są teoretycznie prawdziwe.Potem galop.I mi trochę szalał :D To tyle.Teraz jadę jutro na 11 :) I chcę Nike!!!!Tu są filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=ZTqJA-1oVTo
http://www.youtube.com/watch?v=H4YYjHFsTK0
Nom... ;) To na dzisiaj wszystko.
Papatki!
środa, 6 marca 2013
Teren
Cześć!
Ten post jest trochę opóźniony,bo mi się za bardzo nie chciało wchodzić na kompa ;p Do rzeczy.W tamtą sobotę miałam jechać do Profitu.Jak przyjechałam to okazało się,że pani Ewa źle mi przekazała info o jeździe.Jak się dowiedziałam to nie miałam w cale w sobotę przyjechać,tylko w niedzielę -.- Ja cała zła i wgl. Moja mama też. Ale na szczęście umówiłam się na teren razem z koleżankami do mojej starej stajni. Przyjechałam dwie godziny wcześniej i musiałam czekać.Potem przyjechały koleżanki i pojechałyśmy same w teren ^^ Pan Staszek(właściciel stajni) chciał jechać z nami,ale powiedziałyśmy,że nie będziemy szaleć. Jechałam na Glosterze. Ania na Koronie,a Julka na Greku.Pojechałyśmy na autobanę.Na początku spokojnie jechałyśmy,potem galopowałyśmy.Ja jechałam ostatnia i Glostera blokował Grek i zaczął mi brykać w bardzo szybkim galopie i podjeżdżać pod zad Greka.Ja nie umiałam go zatrzymać.Raz prawie stanął dęba.Potem spokojnie było,ale jak galopowałyśmy spowrotem to Gloster znowu zaczął brykać bo chciał się ściagć i wyprzedzić Greka,to ja ryczałam "STOP!!!" bo bym spadła.Trochę stępa i potem prowadził Grek,a druga Korona,bo Gloster lubi Rudą(przezwisko Korony) a ona lubi jego.To była ostatnia prosta,i był szybki galop,prawie cwał.Mi aż łzy do oczy napływały.Potem już stępem do stajni.Było super,ale gdyby Gloster mi nie brykał byłby jeszcze lepszy.No ale idzie wiosna i konie zaczynają szaleć.Potem w stajni gadałyśmy i do domciu :D
Dobra,ja kończę.Niedzielną jazdę opowiem jutro ;)
PA :D
Ten post jest trochę opóźniony,bo mi się za bardzo nie chciało wchodzić na kompa ;p Do rzeczy.W tamtą sobotę miałam jechać do Profitu.Jak przyjechałam to okazało się,że pani Ewa źle mi przekazała info o jeździe.Jak się dowiedziałam to nie miałam w cale w sobotę przyjechać,tylko w niedzielę -.- Ja cała zła i wgl. Moja mama też. Ale na szczęście umówiłam się na teren razem z koleżankami do mojej starej stajni. Przyjechałam dwie godziny wcześniej i musiałam czekać.Potem przyjechały koleżanki i pojechałyśmy same w teren ^^ Pan Staszek(właściciel stajni) chciał jechać z nami,ale powiedziałyśmy,że nie będziemy szaleć. Jechałam na Glosterze. Ania na Koronie,a Julka na Greku.Pojechałyśmy na autobanę.Na początku spokojnie jechałyśmy,potem galopowałyśmy.Ja jechałam ostatnia i Glostera blokował Grek i zaczął mi brykać w bardzo szybkim galopie i podjeżdżać pod zad Greka.Ja nie umiałam go zatrzymać.Raz prawie stanął dęba.Potem spokojnie było,ale jak galopowałyśmy spowrotem to Gloster znowu zaczął brykać bo chciał się ściagć i wyprzedzić Greka,to ja ryczałam "STOP!!!" bo bym spadła.Trochę stępa i potem prowadził Grek,a druga Korona,bo Gloster lubi Rudą(przezwisko Korony) a ona lubi jego.To była ostatnia prosta,i był szybki galop,prawie cwał.Mi aż łzy do oczy napływały.Potem już stępem do stajni.Było super,ale gdyby Gloster mi nie brykał byłby jeszcze lepszy.No ale idzie wiosna i konie zaczynają szaleć.Potem w stajni gadałyśmy i do domciu :D
Dobra,ja kończę.Niedzielną jazdę opowiem jutro ;)
PA :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
