Elo!
Wstaję rano i nie umiem chodzić xD!Takie mam zakwasy po wczorajszej jeździe ^^ .Rodzice się ze mnie śmieją -,- .No cóż...
Prawie cały dzień czytałam moją książkę :D .Nie umiem się od niej oderwać,tak mnie wciągnęła.Potem jeszcze z nudów oglądałam powtórki CSI Miami ;p.Obgadywałam z koleżanką co będziemy robić w sylwestra ^^.Powkurzałam brata i nic oprócz tego nie robiłam...Nie wiem co wam już napisać xD.
Kończę,bo jak nie mam co pisać to mi odbija i piszę głupie rzeczy...
PAPAPA!
"Żadna godzina życia nie została zmarnowana, gdy się ją spędziło w siodle"
niedziela, 30 grudnia 2012
sobota, 29 grudnia 2012
Konie,skoki i sylwester !
Hejo!
Dzisiaj byłam na koniach ^^.I dostałam...Glomę!Myślałam,że dostanę Nike.No cóż,Gloma też fajna,bo umiem na niej z grubsza jeździć xD.Szkoda,że na hali jeździliśmy a była taka ładna pogoda :( .Od samego początku Gloma bardzo ładnie szła.I jeździłam z zupełnie innymi dziewczynami.Chyba były w moim wieku ;p.Myślałam,że nie będę skakać,a tu pani idzie i ustawia przeszkody :D.Normalnie się ucieszyłam,ale nigdy nie skakałam na Glomie i nie galopowałam o.O !!! Trochę wystraszona byłam xD.
Czas na skoki :D.Najpierw krzyżaczka 50.Razem z taką inną dziewczyną.Wszystko ładnie ale Gloma do galopu od razu przeszła.Bo wcześniej taka pani galopowała.Ja nie umiałam przejść do kłusa O.o !!!Ale ładnie galopowała ^^ .No potem było jeżdżenie na wolcie by się uspokoiła...I skoki!Ze strachem najechałam na tego krzyżaka.I nie było tak źle.Bardzo ładnie skoczyła.Potem chyba jeszcze cztery razy skoczyłam.Chwila odpoczynku i była stacjonata i krzyżak.Taki mini mini parkur :)
A tu są filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=AYe9eamww74
http://www.youtube.com/watch?v=3O2AXUC_m7M
http://www.youtube.com/watch?v=4qcfSPTOE2s
A co u mnie?Nic ciekawego ^^.Nudzę się i siedzę w domu.A i sylwester się zbliża.Już mam plany :D.Zaprosiłam do siebie moją naj naj psiapsiółkę :3 I będziemy szlaleć ^^ .Nawet moja mama kupiła mi piwo na sylwestra ;) ."Wyjątkowo" - powiedziała...
Idę na kolację,papapa ;*
Dzisiaj byłam na koniach ^^.I dostałam...Glomę!Myślałam,że dostanę Nike.No cóż,Gloma też fajna,bo umiem na niej z grubsza jeździć xD.Szkoda,że na hali jeździliśmy a była taka ładna pogoda :( .Od samego początku Gloma bardzo ładnie szła.I jeździłam z zupełnie innymi dziewczynami.Chyba były w moim wieku ;p.Myślałam,że nie będę skakać,a tu pani idzie i ustawia przeszkody :D.Normalnie się ucieszyłam,ale nigdy nie skakałam na Glomie i nie galopowałam o.O !!! Trochę wystraszona byłam xD.
Czas na skoki :D.Najpierw krzyżaczka 50.Razem z taką inną dziewczyną.Wszystko ładnie ale Gloma do galopu od razu przeszła.Bo wcześniej taka pani galopowała.Ja nie umiałam przejść do kłusa O.o !!!Ale ładnie galopowała ^^ .No potem było jeżdżenie na wolcie by się uspokoiła...I skoki!Ze strachem najechałam na tego krzyżaka.I nie było tak źle.Bardzo ładnie skoczyła.Potem chyba jeszcze cztery razy skoczyłam.Chwila odpoczynku i była stacjonata i krzyżak.Taki mini mini parkur :)
A tu są filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=AYe9eamww74
http://www.youtube.com/watch?v=3O2AXUC_m7M
http://www.youtube.com/watch?v=4qcfSPTOE2s
A co u mnie?Nic ciekawego ^^.Nudzę się i siedzę w domu.A i sylwester się zbliża.Już mam plany :D.Zaprosiłam do siebie moją naj naj psiapsiółkę :3 I będziemy szlaleć ^^ .Nawet moja mama kupiła mi piwo na sylwestra ;) ."Wyjątkowo" - powiedziała...
Idę na kolację,papapa ;*
czwartek, 27 grudnia 2012
Zmiana tematu
Witajcie!
Dzisiaj postanowiłam nie tylko prowadzić bloga o mojej jeździe konnej tylko zmieniam go na ogólny.Myślę,że nie straci już na wartości ;)
A więc...dzisiaj cały dzień przesiedziałam w mojej flanelowej piżamce :) Mama tylko narzekała.Potem zmuszona byłam się ubrać w ciuchy,bo jechaliśmy do kina.Ja,moja mama i mój brat.Pojechała razem z nami kolega mojego brata razem ze swoją mamą i ciocia z dwiema moimi kuzyneczkami.Czułam się nie powiem jak w kinie... o.O ! Na szczęście nikogo z mojej szkoły nie było.Poszliśmy na "Renifer Niko ratuje brata" i powiem,że nawet mi się podobało.
Po kinie pojechałam razem z mamą i bratem do jego kolegi.Bo musiał koniecznie pochwalić się nową grę,co dostał pod choinkę.Ja zostałam z mamą i jej koleżanką.Od godziny 17:30 do 22:15 siedzieliśmy tam.Lubię słuchać jak dorośli o czymś rozmawiają.Kręci mnie to ;p
Do domu przyjechałam zmęczona z lekka.Dlatego dzisiejsza notka jest ta późno bo teraz mam chwilę na kompa.Idę już spać,bo jutro idę do mojej najlepszej przyjaciółki.
Dobranoc ;*
Dzisiaj postanowiłam nie tylko prowadzić bloga o mojej jeździe konnej tylko zmieniam go na ogólny.Myślę,że nie straci już na wartości ;)
A więc...dzisiaj cały dzień przesiedziałam w mojej flanelowej piżamce :) Mama tylko narzekała.Potem zmuszona byłam się ubrać w ciuchy,bo jechaliśmy do kina.Ja,moja mama i mój brat.Pojechała razem z nami kolega mojego brata razem ze swoją mamą i ciocia z dwiema moimi kuzyneczkami.Czułam się nie powiem jak w kinie... o.O ! Na szczęście nikogo z mojej szkoły nie było.Poszliśmy na "Renifer Niko ratuje brata" i powiem,że nawet mi się podobało.
Po kinie pojechałam razem z mamą i bratem do jego kolegi.Bo musiał koniecznie pochwalić się nową grę,co dostał pod choinkę.Ja zostałam z mamą i jej koleżanką.Od godziny 17:30 do 22:15 siedzieliśmy tam.Lubię słuchać jak dorośli o czymś rozmawiają.Kręci mnie to ;p
Do domu przyjechałam zmęczona z lekka.Dlatego dzisiejsza notka jest ta późno bo teraz mam chwilę na kompa.Idę już spać,bo jutro idę do mojej najlepszej przyjaciółki.
Dobranoc ;*
środa, 26 grudnia 2012
Święta i moje smutki
Siemanko!
Gwiazdka już za nami,więc prezenty też się skończyły.Niestety ;p.
Dostałam kasę i książki.Ogólnie dostałam 250 zł.Liczyłam na wiecej...Czemu?Mam na oku kupienie tableta albo kamery HD,ale w takim tempie to sobie nic nie kupię.Bo kiedy coś dostanę?Urodziny mam dopiero w lipcu -,- No to klapa.Może coś na konie sobie kupię...Szukam żółtego czapraka,potem chciałam bym skórzane licowane sztylpy,nowe bryczesy,bat ujeżdżeniowy i kask,a i przede wszystkim konia!Denerwuje mnie to i dołuje... :(
Inni dostają konia bez niczego...Przeszkadza tylko kasa za utrzymanie konia,ale i tak to nic nie zmienia...Oddałam bym kieszonkowe i wycieczki szkole na za konia! ;( ;(
Jednak życzenia się nie spełniają.Od kiedy miałam 6 lat gdy tylko zdmuchiwałam świeczki na moim torcie było jedno marzenie: Mieć konia!
Szczerze wujek dał mi nadzieje,ale potem uznał,że to głupi pomysł ;( .Normalnie myślałam że go zabiję i się popłaczę!Dawał mi nadzieję przez dwa miesiące.Nawet znalazłam taniego konia w mojej okolicy-miałam go jechać zobaczyć.Ale co?Wujkowi się odwidziało.Moi rodzice byli wkurzeni,bo im marudziłam o koniu i to tyle razy.Uważa też że śmierdzi i co po mi on.Śmieszne nie?!Dla mnie nie było.
Teraz wywaliłam co mnie droczyło.Trochę mi ulżyło...
Na 18 zażyczę sobie bezpowrotnie konia!Zobaczymy co się stanie ^^.
Moi rodzice wyjawili mi chęć kupienia konia,to mnie trochę pocieszyło,nawet obiecali,że jak wygrają w totolotka min.200 000 zł.Ale kiedy to się stanie?Raz wygraliśmy 20 zł.Dużo nie? ^^.Zabawne...
Teraz konie.Byłam w sobotę przed świętami.I jeździłam na Karinie.Młoda klaczka,chyba ma 5 lat.Trochę trzeba ją pchać,ale co z tego? ;) A i co do Samby,jednak jej nie sprzedają.Jest źrebna i aż do oźrebienia została przeniesiona do innej stajni.Fajnie źrebaczek :).Teraz znowu idę w sobotę na konie.Może będę jeździć na Nike?Marzę żeby coś skoczyć.Choćby krzyżaka 50 cm z kłusa.
Ja już kończę ^^.Post jak na mnie dość długi.Na razie ;*
Gwiazdka już za nami,więc prezenty też się skończyły.Niestety ;p.
Dostałam kasę i książki.Ogólnie dostałam 250 zł.Liczyłam na wiecej...Czemu?Mam na oku kupienie tableta albo kamery HD,ale w takim tempie to sobie nic nie kupię.Bo kiedy coś dostanę?Urodziny mam dopiero w lipcu -,- No to klapa.Może coś na konie sobie kupię...Szukam żółtego czapraka,potem chciałam bym skórzane licowane sztylpy,nowe bryczesy,bat ujeżdżeniowy i kask,a i przede wszystkim konia!Denerwuje mnie to i dołuje... :(
Inni dostają konia bez niczego...Przeszkadza tylko kasa za utrzymanie konia,ale i tak to nic nie zmienia...Oddałam bym kieszonkowe i wycieczki szkole na za konia! ;( ;(
Jednak życzenia się nie spełniają.Od kiedy miałam 6 lat gdy tylko zdmuchiwałam świeczki na moim torcie było jedno marzenie: Mieć konia!
Szczerze wujek dał mi nadzieje,ale potem uznał,że to głupi pomysł ;( .Normalnie myślałam że go zabiję i się popłaczę!Dawał mi nadzieję przez dwa miesiące.Nawet znalazłam taniego konia w mojej okolicy-miałam go jechać zobaczyć.Ale co?Wujkowi się odwidziało.Moi rodzice byli wkurzeni,bo im marudziłam o koniu i to tyle razy.Uważa też że śmierdzi i co po mi on.Śmieszne nie?!Dla mnie nie było.
Teraz wywaliłam co mnie droczyło.Trochę mi ulżyło...
Na 18 zażyczę sobie bezpowrotnie konia!Zobaczymy co się stanie ^^.
Moi rodzice wyjawili mi chęć kupienia konia,to mnie trochę pocieszyło,nawet obiecali,że jak wygrają w totolotka min.200 000 zł.Ale kiedy to się stanie?Raz wygraliśmy 20 zł.Dużo nie? ^^.Zabawne...
Teraz konie.Byłam w sobotę przed świętami.I jeździłam na Karinie.Młoda klaczka,chyba ma 5 lat.Trochę trzeba ją pchać,ale co z tego? ;) A i co do Samby,jednak jej nie sprzedają.Jest źrebna i aż do oźrebienia została przeniesiona do innej stajni.Fajnie źrebaczek :).Teraz znowu idę w sobotę na konie.Może będę jeździć na Nike?Marzę żeby coś skoczyć.Choćby krzyżaka 50 cm z kłusa.
Ja już kończę ^^.Post jak na mnie dość długi.Na razie ;*
sobota, 15 grudnia 2012
Uziemiona
Hej!
Dzisiaj wczoraj dopadła mnie choroba :(.Przez nią nie pojechałam na konie...Ale chyba pojadę przed świętami na lekcje :).Myślałam że mi po APAPIE przejdzie ale nie przeszło i teraz siedzę w domu.
Dzisiaj wczoraj dopadła mnie choroba :(.Przez nią nie pojechałam na konie...Ale chyba pojadę przed świętami na lekcje :).Myślałam że mi po APAPIE przejdzie ale nie przeszło i teraz siedzę w domu.
niedziela, 9 grudnia 2012
Powrót!
Siemano ludziska!
Wreszcie mam dostęp do kompa :D.w tym czasie dużo się wydarzyło.Zaliczyłam glebę:
Wreszcie mam dostęp do kompa :D.w tym czasie dużo się wydarzyło.Zaliczyłam glebę:
Tak to ja tam leżąca jestem xD.Miało być zagalopowanie z miejsca,ale zamiast galopu był dość mocy bryk.Nic się nie stało ^^. Teraz w sobotę byłam znowu na lekcji.Wsiadłam na konia.Instruktora kazała sobie poprawić strzemiona w stępie(konia nie umiałam w jednym miejscu zatrzymać)No to kręciłam w tym czasie jedną łydkę i pomagając sobie wodzami.W pewnym momencie gdy chciałam skręcić łydką koń bryknął!Bryk był malutki,ale wyczuwalny.Dobrze,że się utrzymałam xD.Później męczyłam się z drugim strzemieniem(miałam grube zimowe rękawiczki).I w końcu nadszedł drugi bryk.Tym razem poleciałam na szyję.Instruktora powiedziała,że lepiej bym sobie z ziemi ustawiła strzemiona.Wsiadłam.Zrobiłam kółko "luźnego" stępu.I znowu bryk!Masakra.Dużo kłusa i kobyłka się uspokoiła :).
To tyle ;p.PAPAP!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

