Hej!
Wreszcie ten post ;) Co tam u was ? Ten post jak wspominałam jest nieco(czyt.duuużo) spóźniony,ale nie chciało mi się już xd Na serio. Jak macie codziennie jakiś sparwdzian,albo kartkówke to macie dość.Jeszcze te przygotowania do sprawdzianu gimnazjalisty.Z maty,angla,pola,histy i fizyki zadania. Uroki szkoły... -,-
A teraz ta sobotnia jazda.No tak,przyjechałam punktualnie,by mieć jakiegoś konia fajnego.Przyjeżdżam a tam jeszcze pani Ewa nie przyjechała.Czekałam 10 minut z innymi.Potem jak przyjechała to zanim osiodłało się konie minęło kolejne 10 minut.I nadszedł ten moment,wybierania koni.Ja miałam mieć Nike,ale taka jedna się wtrąciła też do Nike.I żadna nie chciała ustąpić.Miałam ją obiecaną,bo mam skakać i uczyć się do brązowej odznaki.Nie chciała jej odpuścić.Jedna z nas miała wziąść Ciapka,a on jest dziwny i cimajdowaty :/ W końcu spytałam się o Dakara :3(mojego ulubieńca) i taka pani wzięła Ciapka,ja Dakara a tamta dziewczyna Nike.Lepsze to niż nic.Dakar nie jeździł od dwóch dni,i musiałam się pilnować,żeby czegoś nie odwalił.No :)
Na jeździe był kłus,galop,drągi i gleba.Tak,GLEBA! xd Jechałam sobie kłusem...A i zapomniałam wspomnieć,że na hali namalowali litery z czworoboku ^^. Dobra wracam już do opisu.No i sobie jadę,a tu nagle Dakar odskoczył w bok.Ja na to nie byłam przygotowana,bo w tym czasie zbierałam wodze.I nie zdążyłam się przytrzymać,więc spadłam ;p Nie był to groźny wypadek,ale mógły być,bo nogi nie umiałam wyciągnąć ze strzemienia,a już byłam na ziemi.A jak Dakar się wystraszy to ucieka,jak się go nie zatrzymie,ale w porę je wyciągnęłam.Piasek był miękki i nic sobie nie zrobiłam.Pani nie widziała co się stało.Ale są dwie teorie,które obie mogą być prawdziwe.Po pierwsze,jechała za nami Nike(ona nie lubi Dakara i go gryzie) i Dakar bał się tych liter.Czyli dwie są teoretycznie prawdziwe.Potem galop.I mi trochę szalał :D To tyle.Teraz jadę jutro na 11 :) I chcę Nike!!!!Tu są filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=ZTqJA-1oVTo
http://www.youtube.com/watch?v=H4YYjHFsTK0
Nom... ;) To na dzisiaj wszystko.
Papatki!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz