poniedziałek, 18 czerwca 2012

Stajnia!

Znowu w stajni!
Jak się cieszyłam że mogę znowu do stajni przyjechać!Bo normalnie nie mogę jeździć w niedzielę.Ale rodzice się zgodzili,bo Ania była :).No to w stajni dużo się nie działo.Ogółem rzecz biorąc był święty spokój i tak ma zawsze być.Pogadałam sobie i itp.Nagle do stajni przyjechali znajomi takiego pana który ma tu swojego konia i to byli amerykanie :O.Dogadać się z nimi nikt nie umiał,chociaż od 5 roku życia chodziłam na dodatkowy angielski,ale dwa lata temu przerwałam.A jak język potrzebny to go nie ma!A ci biorą Raheza i na oklep,bez nawet ogłowia siadają na niego i wio na  padok.A koń nie był nauczony jeździć na oklep,a my za nic odwagi nie mieliśmy by im to powiedzieć.Trudno,najwyżej Rahez strzeli im barana.To będzie ich wina.A i podsłuchałam że facet mówił że Rahez jest profesjonalistą,a my w śmiech! XD On nawet nie umie dobrze galopować ani co dopiero skakać!!No i to wszystko!A nie!No więc jak mama się dowiedziała,że nie zapłaciłam za jazdę kazała zapłacić w niedzielę,no więc wyciągam kasę a tu Stachu mówi,że nie muszę :D.No,to już wszystko. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz