Hej wszystkim!
Na początku chcę powiedzieć,że temat nie nawiązuje do czegoś smutnego ;) Po prostu ferie zakończyłam jazdą konną.Było na tyle fajnie,bo na jeźdźie byłam ja i taki koleś.Chociaż przeszkadzała nam taka baba,cyba jego żona,bo gadała z panią Ewą -.- Głupio...Ale miałam full wypas wybór konia.Wzięłam Nike :3 A ona jak to ona barana musi strzelić.Ale było super.W galopie jak szturchnęłam ją batem to mi zaczęła barany robić to ją ostrzegłam stanowczyn "Ej" i się uspokoiła.Były skoki,takie małe koperty-zawsze coś xD
Dobra ja spadam na mój serial ^^
Pa!

Fajnie, mogłaś jeździć w ferie... mnie mam nie chciała wozić. W każdym razie ciekawy blog <3.
OdpowiedzUsuń